Przejdź do głównej zawartości

Posty

Katedra

Mój Bracie, Nareszcie wiem, gdzie mieszkasz, gdzie mogę Cię znaleźć, i że mamy szansę spotkać się jeszcze na ziemskim padole. Od zaraz duch mój się ożywił. Najchętniej wyruszyłbym już teraz. Mam tu jednak dużo obowiązków, których nie mogę od tak porzucić, staram się o reputacje i uznanie. Napiszę Ci o tym więcej, lecz pozwól, że zacznę od początku. W 1906 roku przyjąłem święcenia kapłańskie. Nie miałem pojęcia po co to w ogóle robię i komu tak naprawdę ma to służyć, mnie czy ludziom. Słyszałem głos, który mnie przekonywał, że to jest droga, którą mam obrać. Często ze zwątpieniem i wstydem spoglądam na tamten czas, bo wówczas ledwo, ledwo tylko wierzył w Pana naszego. W księdze mojego życia był marginesem, na którym zapisywałem to, czego nie rozumiem. Z czasem jednak bóg stał się treścią, a samo życie ilustracją tejże księgi. Nic już nie jest takie jak było. Żyje w zgodzie i jedności ze sobą, z ludźmi, ze światem, i z trójcą świętą. Wiedz, że bardzo późno przyszło mi to pojąć. ...
Najnowsze posty

Odwiedziny

Szanowny Richardzie, mój przyjacielu,  chciałem Ciebie poinformować, że przyjadę w pierwszej połowie listopada. Pogoda powinna mi się trafić jeszcze nie najgorsza. Tak synoptycy twierdzą. Jednak zapewne dobrze wiesz, że równie dobrze mógłbym przepowiadać przyszłość z obierek po ziemniaku. Stwierdziłem tymczasem, że im zaufam, bowiem obawiam się zapowiadanego wyżu, i chcę się wybrać w podróż na czas. Jako Twój doradza i architekt nie mogę się doczekać, aby opowiedzieć Tobie o niesłychanym zajściu, tutaj w Paryżu. Otóż wyobraź sobie, że mój drogocenny kolega, Pan Eiffel, fachowiec najwyższej klasy, niedawno zaprezentował publicznie plany budowy wieży na wystawę światową w 1889 roku. Stalowe monstrum o wysokości trzystu metrów ma stanąć w samym centrum Paryża. Tego jeszcze świat nie widział. Możesz sobie wyobrazić jak wielka wrzawa nastanie. Społeczność Paryska się podzieli na fanatyków i buntowników. Środowiska naukowe i budowlańców będą piały z zachwytu, i zapewne każdy będzie ...